Witam wszystkich !
Zainspirowana pomysłem Eweliny doszłam do wniosku, ze tez zacznę pisać bloga z mojej obecnej podroży ! Dzięki temu nie będę Was zaniedbywać !
Ostatnie trzy tygodnie był szalone -
Waves, North Caroline
Orlando, Florida
New York, New York ( a jeszcze po drodze na chwilę wróciłam do Ithaca, żeby zrobić pranie i się wyspać)
Narazie opisze tylko Nowy Jork i to też tylko z grubsza bo zdjęć jeszcze nie uporządkowałyśmy... Ale obiecuje, że wrzucę bo jest ich trochę !
W poniedziałek rano miałam autobus do Nowego Jorku. Charlie mnie odwiózł na dworzec.. zdążyłam rzutem na taśmę ! Odjazd 7:20...Marysia zjawiła sie 7:19... Pan kierowca myślałam, ze mnie pobije ale cóż... wsiadłam i pojechałam !
W Nowym Jorku czekała na mnie Ewelina ( część z Was ją poznała na moich urodzinach - moja koleżanka, która poznałam w Birmingham) Najpierw pojechałyśmy do Uli ( którą też poznałam w Birmingham z resztą dzięki Ewelinie. Ula pracowała jako Au Pair w NYC przez rok, później wyjechała do Birmingham na studia a teraz na chwilę wróciła do NYC - http://adamantwanderer.blogspot.com/)
Poniedziałek spędziłyśmy głownie chodząc po Central Parku - Obeszłyśmy prawie cały!
Później poszłyśmy na dach apartamentowca w którym mieszka Ula. Świetny widok ! Wieczorem pojechałyśmy na Brooklyn na mprezę pożegnalną znajomego Uli. Poznałyśmy kilka ciekawych osob ! Artyści na haju :D wesoło było !
Nocowałyśm u Johna - kolegi Magdy z pracy. Bo tutaj wielkie zaskoczenie... Jeff - brat Grega nas wystawił ha ha... oni to chyba mają to genach !
A teraz kilka zdjęć z poniedziałku !
Podsumowanie fotograficzne zrobione przez Ule !
Z Ulą w Central Parku
Hamburger !!
Widok z dachu od Uli
Corona na dachu Nowego Jorku