niedziela, 29 lipca 2012

Nardabianie zaległości - Orlando




Prosto z północnej Karoliny pojechaliśmy do Orlando na Florydzie aby spędzić 5 di w Disne Worldzie – był to prezent dla małego na urodziny. Powiem szczerze ze wydaje mi sie ze ja o wiele bardziej cieszyłam sie z wyjazdu niz Seb.... Zwlaszcza, ze biegalismy po wszystkich możliwych atrakcjach , zjeżdzalniaj rollercosterach itp !

Po drodze zatrzymaliśmy sie w miejscu ktore nazywa sie South of the Border – szczyt kiczu i tandety !!

 Z Disney Worldu wrzucam narazie tylko zdjecia bo juz padam na pysk !! moze jutro cos opisze.. a jak nie to przynajmniej sa zdjecia ;) 


















Nadrabianie zaległości - Północna Karolina

OBX - The Outer Banks North Caroline.

Tydzień rodzinny był super ! Byłam pozytywnie zaskoczona zachowaniem niektórych osób.
Na prawde dobrze sie bawiliśmy.
Poranki spędzaliśmy na plaży, później lunch w domu i popoludnie nad basenem !

Wieczory spędzaliśmy pojąc się rożnymi dobrymi drinkami , pływając w basenie i siedząc w hot tub'ie ! Relaks na całego ! 

Jednego dnia kied pogoda była marna phaliśmt do miejscowości skąd pochodzą bracia Wright – którzy polecieli pierwszym samolotem i lot trwal całe szalone 12 sekund! J
Fajny park, pochodziliśmy, przynajmniej nie zamrnowaliśmy deszczowego dnia :



Ostatniego dnia agda wymslila sesje zdjęciowa na plaży !!
Wszystkie Panie miały mieć białe sukienki a panowie białe koszule i spodnie khaki. Wyszło super pomimo marnej współpracy z niektórymi osobami .. ;) Ale efekt końcowy super !





Na początek


Witam wszystkich !
Zainspirowana pomysłem Eweliny doszłam do wniosku, ze tez zacznę pisać bloga z mojej obecnej podroży ! Dzięki temu nie będę Was zaniedbywać !

Ostatnie trzy tygodnie był szalone -
Waves, North Caroline
Orlando, Florida
New York, New York ( a jeszcze po drodze na chwilę wróciłam do Ithaca, żeby zrobić pranie i się wyspać)

Narazie opisze tylko Nowy Jork i to też tylko z grubsza bo zdjęć jeszcze nie uporządkowałyśmy... Ale obiecuje, że wrzucę bo jest ich trochę !
W poniedziałek rano miałam autobus do Nowego Jorku. Charlie mnie odwiózł na dworzec.. zdążyłam rzutem na taśmę ! Odjazd 7:20...Marysia zjawiła sie 7:19... Pan kierowca myślałam, ze mnie pobije ale cóż... wsiadłam i pojechałam !
W Nowym Jorku czekała na mnie Ewelina ( część z Was ją poznała na moich urodzinach - moja koleżanka, która poznałam w Birmingham) Najpierw pojechałyśmy do Uli ( którą też poznałam w Birmingham z resztą dzięki Ewelinie. Ula pracowała jako Au Pair w NYC przez rok, później wyjechała do Birmingham na studia a teraz na chwilę wróciła do NYC - http://adamantwanderer.blogspot.com/)

Poniedziałek spędziłyśmy głownie chodząc po Central Parku - Obeszłyśmy prawie cały!
Później poszłyśmy na dach apartamentowca w którym mieszka Ula. Świetny widok ! Wieczorem pojechałyśmy na Brooklyn na mprezę pożegnalną znajomego Uli. Poznałyśmy kilka ciekawych osob ! Artyści na haju :D wesoło było !
Nocowałyśm u Johna - kolegi Magdy z pracy. Bo tutaj wielkie zaskoczenie... Jeff - brat Grega nas wystawił ha ha... oni to chyba mają to  genach !
A teraz kilka zdjęć z poniedziałku !



Podsumowanie fotograficzne zrobione przez Ule !

Z Ulą w Central Parku


Hamburger !!

 Widok z dachu od Uli
Corona na dachu Nowego Jorku