niedziela, 29 lipca 2012

Nardabianie zaległości - Orlando




Prosto z północnej Karoliny pojechaliśmy do Orlando na Florydzie aby spędzić 5 di w Disne Worldzie – był to prezent dla małego na urodziny. Powiem szczerze ze wydaje mi sie ze ja o wiele bardziej cieszyłam sie z wyjazdu niz Seb.... Zwlaszcza, ze biegalismy po wszystkich możliwych atrakcjach , zjeżdzalniaj rollercosterach itp !

Po drodze zatrzymaliśmy sie w miejscu ktore nazywa sie South of the Border – szczyt kiczu i tandety !!

 Z Disney Worldu wrzucam narazie tylko zdjecia bo juz padam na pysk !! moze jutro cos opisze.. a jak nie to przynajmniej sa zdjecia ;) 


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz