poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Washington, D.C

Za to w Waszyngtonie się zakochałam !! :)
Przepiękne miasto, ogromne zielone tereny, przestrzeń i masa golden retrieverów ! czegóż chcieć więcej ?! :)
Na waszyngton poświeciłyśmy dwa dni. Pierwszą noc byłyśmy w hostelu ( bardzo dobre warunki, jakby ktoś się kiedyś wybierał to polecam !) w drugą noc zatrzymałyśmy się u znajomej Magdy - Liz. Niesowicie miła osoba ! 
Za radą Uli - Waszyngton zwiedziłyśmy na rowerach - 7$ za cały dzień- umówmy się .. nie jest źle ;) 
W pierwszym dzień zwiedzałyśmy głównie budynki i jedno muzeum - National History Museum. W drugi dzień mysłałyśmy, ze zobaczymy kilka innych muzeów ale że Liz dała nam dwa bilety to Newseum - to tam spędziłyśmy wiekszość przedpołudnia. Później chwilę poleżałyśmy na trawie przed kapitolem a potem poleciałyśmy na autobus do NYC :)

 Lincoln Monument w tle
 z dedykacją dla mamy :D Pomnik Waszyngtona
 nasz dzielne czerwone rumaki - czerwony najszybszy kolor :P



 Ewcia i Biały Dom
 bardzo przyjazna Waszyngtońska wiewiórka
 The Natural History Museum
 Capitol
 z Ewcią i Capitolem w tle

 Taras widokowy w Newseum

 Newseum - my - pogodynki ! 


Philadelphia

 We wtorek (31.07) wreszcie zmobilizowałyśmy się z Eweliną żeby się ruszyć !
Wyjechałyśmy z Ithac'i pojechałyśmy do NYC skąd wzięłyśmy kolejkę do Edison ( tam mieszka wujek Eweliny).
Wieczór spędziłyśmy a szukaniu połączeń i próbie logistycznego ogarnięcia kilku następnych dni.
Wyszło nam to całkiem nieźle muszę przyznać.

Pierwszym przystankiem była Philadelphia !

Dojechałyśmy pociągiem z jedną przesiadką i bez większych problemów. Jedyny problem powstał na dwrocu gdzie okazało się że tylko pasażerowie podróżujący pociągami AMTRAK mogą zostawić swój bagaż w przechowalni... Ale z Ewcią poradziłyśmy sobie bez problemu :D Za radą pewnej bardzo pomocnej pani, kupiłyśmy bilet, który później oddałyśmy odzyskując pieniądze :) he he główka pracuje ;))

Na zwiedzenie miasta miałyśmy tylko kilka godzin bo jeszcze w ten sam dzień jechałyśmy do Washington'u.
Musze z przykrością stwierdzić, że byłam rozczarowana Philadelphią... Wszyscy się tak tym miastem zachwycają a jak dla mnie to szału nie było..
 słynne schody Rockiego ! 




sobota, 11 sierpnia 2012

Ithaca 28-30.07




Weekend spędziłyśmy bardzo ciekawie !
Sobota - 4te urodziny Sebastiana 
Niedziela - Wine tasting :)


Sobota - 28.07.12

Urodziny odbyły się w Yacht Club'ie. Pogoda była idealna ! 
Magda wszystko zaplanowała co do najmniejszego szczegółu - motywem przewodnim byli strażacy !








Niedziela - 29.07.12


W niedziele udaliśmy się na wycieczkę po pobliskich winiarniach - super sprawa ! 
Byliśmy w pięciu winiarniach ... w każdej z nim próbowaliśmy od 5 do 8 rodzajów win. 
Koszt takiej imprezy to 3-4 $ ( za jedno wine tasting czyli za 5-8 rodzajów win !! )
Jednym słowem żyć nie umierać !! :))) 






Poniedziałek - 30.07.12


Postanowiłyśmy z Ewcią pojechać zwiedzić Cornell University, którego campus znajduje się właśnie w Ithaca.


NYC

NYC day 4 - 27.08.2012


Czwartek w NYC spędziłyśmy już na spokojnie. Byłyśmy lekko przetrenowane po środowym maratonie. Tak więc pochodziłyśmy trochę po Central Parku, zobaczyłyśmy Flatron Building, poszłyśmy na dobre kanapki. Wieczór spędziłyśmy we trójkę z Eweliną i Ulą pijąc piwo w knajpce na Upper East Side. Na sam koniec poszłyśmy jeszcze na chwilę na Ulowy dach !

 Central Park
 Flatron



środa, 8 sierpnia 2012

NYC

Wreszcie mam chwilę czasu i dostęp do Internetu ! :)
Tak więc zaczynamy !

NYC day 2


We wtorek obudziłyśmy się wcześnie rano, poszłyśmy na przepyszne śniadanie ( knajpka polecona oczywiście przez Ulę)
Ja nie mogłam się powstrzymać i pochłonęłam przepyszne pancakes !
4 Clinton Street Baking Company - moje banana walnut pancakes ! 

Po zjedzeniu pysznego śniadania pobiegłyśmy do metra, żeby na godzinę 10:30 być pod MoMA ( Museum of Modern Art) gdzie miałyśmy się spotkać z dwoma kolegami.
hmm... Modern Art... sama nie wiem czy rozumiem ten temat )
 Z Ewcią stojąc na ogromnej metalowej płycie... jakby miał ktoś wątpliwości to to była sztuka..
 nosy ?!

Po Muzeum poszłyśmy  kierunku WTC. Nie do końca świadome w jakiej kolejce stoimy dostałyśmy wejściówki do 9/11 Memorial. Powiem szczerze, że mają to świetnie rozegrane logistycznie. Dostajesz wejściówkę na konkretną godzinę dzięki czemu nie stoi się w kilometrowej kolejce.
Miejsce samo w sobie niesamowicie przygnębiające... Jedno jak się ogląda w telewizji i na zdjęciach a drugie to być w miejscy gdzie to się stało.

 Nowy budynek WTC
  miejscach dwóch wież znajdują się teraz fontanny  w postaci spływającej wody.
 Na kamieniu otaczającym je wypisane są imiona i nazwiska ludzi, którzy zginęli.
 Nie robiłyśmy tam za dużo zdjęć bo dziwnie jest uśmiechać się i pozować w miejscy gdzie zabito tyle osób... TO zdjęcie jest zrobione przy drzewie, które przetrwało zawalenie się wież.
 Następnym punktem było Wall Street, giełda jakaś taka większa się wydawała na zdjęciach ;)

Doszłyśmy do wniosku, ze jak już jesteśmy tak na Południu to pójdziemy do Battery Park na samym południu Manhattanu skąd widać Statuę Wolności.
Później spotkałyśmy się z Ulą, która zdecydowała, że idziemy połazić po Tribeca, pokazała nam też śliczny park – High Line Park. W między czasie dołączył do na Piotrek K ( część z Was go zna z AWFu )
Na kolację poszliśmy na pizze z brukselką i prosciutto a zakończyliśmy wieczór piwem w parku na lower east side !

 High Line Park ( fot  Ula )




NYC day 3

Rano pobudka o 7 ! Szybka przeprowadzka na Upper West Side i w ten oto sposób rozpoczęłyśmy nasz rekordowy jeżeli chodzi o długość zwiedzania dzień – 16 h !!!
Rano poszłyśmy oglądnąc Columbia University, następnie przeszłyśmy Na Lower West Side, żeby Ewcia też miała zdjęcie przy drzwiach Carry z SATC.
Postanowiłyśmy, że wjedziemy na jeden z tarasów widokowych – większość znajomych poleciała nam Top Of The Rock – tak więc uczyniłyśmy ! Muszę przyznać... widok robi wrażenie !! 








Następnymi przystankami było : Rocefeller Centre, Columbus Circle, Lincoln Centre, Grand Central, Brytan park.
W między czasie zrobiłyśmy przystanek na pyszne lody w kształcie kwiatów ! 


 z Ulcią


Wieczorem spotkałyśmy się z Ulą i udałyśmy się na Brooklyn, żeby zobaczyć piękny widok Manhattanu.... :)








 Na kolacje poszłyśmy do Japońskiej restauracji.
Wieczór zakończyłyśmy na Time Square ! A wróciłyśmy ledwo przytomne o 2 w nocy... !